czwartek, 21 sierpnia 2014

Rozdzial pierwszy.

                         Boom Clap.

-Summer wstawaj ! -Ktoś krzyknął a zarazem wybudzil mnie z przyjemnego snu.
-Proszę daj mi spac. - Odpowiedziałam i nakryłam sie kołdrą po same uszy.
-Ale to dziasiaj ON przychodzi. - Odpowiedzia Cam jak dobrze że znam je po glosach.
-Ale kto przychodzi? - Nie za bardzo wiedziałam o kogo jej chodzi.
-No ON. - Powiedziała i odkryla moją kołdrę i patrzyła na mnie z wyczekującym wyrazem twarzy a moja nadal miała wyraz "WTF?". -Ugh! No ON. Harry Styles. Szef i założyciel Styles Shades Records? Przyjdzie do nas rzeby wyłapać talenty.  -Skończyła swój monolog patrząc na mni e wyczerkująco.
- Super, przychodzi jak co miesiac od trzech lat nic nowego. - Odpowiedziałam i wyszłam z łóżka by podejsc do szafy by wyciągnąć ciuchy.  Padło na czarną bluzke z białymi mankietami i kołnierzykiem, do tego czrne rurki, czarne balerinki z cekinkami a włosy rozpuscilam i nalozylam na nie wianek z białych kwiatów.
-Whow, dla kogo żeś się tak wystroiła ? Czyżby dla Pana Styles'a ? - Spytala z usmiechem na ustach.
-Może a pozatym to nie Pan Styles tylko Harry mówił ze nie lubi jak sie tak do nigo mówi. - Odpowiedziałam jej a jej uśmiech się poszerzył jalby to było możliwe.
- Tak? Mówił ci ? Na tych waszych rozmowach przy herbacie? - spytala. To chyba nic zlego ze rozmawiamy prawda? No tak rozmawiamy co raz na miesiąc albo dwa gdy dzwoni od dwóch lat i mogę szczerze powiedzieć ze nie jest taki zły jak oceniają go media.
-Tak mówił...- powiedzialam ale drzwi od naszego pokoju sie otworzyły a w nich stanął Jake, odrazu do niego podbieglam i wyskoczylam mu na rece, nie jesteśmy razem ale czasem sie tak zachowujemy.
-Jejku! Nie mówiłeś że dziś wracasz miałeś byc dopiero pojutrze.  -powiedziałam  do niego a on się uśmiechnął.
-Chciałem ci zrobić niespodziankę i widzę ze mi sie udało - Odpowiedzial z usmiech na ustach i pocalowal mnie w policzek.
-Oooo jak wy słodko wyglądacie! - Pisneła Cam- moge wam zrobic zdjęcie?  - Zapytala z nadzieją w głosie.
-Nie
-Tak-Odpowiedzielismy w tym samym czasie z Jak'iem i popatrzyliśmy na sibie.
- Jake ona ma już duzo naszych zdjęć.
-Wiem ale ty ślicznie wychodzisz na każdym i tez chciałbym miec z toba zdjęcie na telefonie. 
- Dobrze ale to juz ostatnie.- Powiedzialam i czekalam jaak Jake zrobi to Zdjęcie niezabardzo lubiłam robic sobie zdjęcia.
-No dobra możemy iść na dół śniadanie czeka.-Powiedziała Cam   i jak powiedziaala tak zrobiliśmy. 
Jak byliśmy na szczycie schodów zobaczyliśmy główną dyrektorke rozmawiającą z Harrym, ona nigdy sje nie udziela chyba że chodzi o adopcje tylko wtedy.
-Dzień dobry. - powiedziałam i zaczęłam schodzić na dół.
- O! Sammer dobrze że jesteś musimy ci coś powiedzieć.  - Powiedziała dyrektorka a ja podeszłam bliżej a koło mnie szli Cam z Jak'iem.
-Słucham. -Powiedzialam stając koło nich.
-Pan Styles powiedział mi jak bardzo dobrze mu się z tobą rozmawia i jak dobrze się dogadujecie, i postanowił ciebie adoptowac!

Słyszeliście trzask? Tak to właśnie moje życie upadło.

A/N: Podoba sie? To moje pierwsze ff więc proszę o wyrozumiałość :)
Cztasz? =Komentuj.
Do następnego ;*

1 komentarz: